Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę w gospodarstwie domowym wyniósł w 2025 roku 3500 zł. Wzrósł nominalnie o 10,5 proc., a po uwzględnieniu cen o 6,7 proc. Szczegółowa publikacja GUS z 29 września 2026 roku pokazuje poprawę średniej sytuacji materialnej, ale także duże różnice między grupami mieszkańców. Ta kwota nie jest średnią pensją ani dochodem osiąganym przez każdą rodzinę.

Dochód domowy obejmuje więcej niż wynagrodzenie

Dochód rozporządzalny łączy bieżące dochody z różnych źródeł po odpowiednim uwzględnieniu podatków i składek. Obejmuje między innymi pracę najemną, działalność na własny rachunek, emerytury, renty i inne świadczenia. GUS uwzględnia również elementy niepieniężne, takie jak produkty pobierane na potrzeby domowe z własnego gospodarstwa rolnego. Nie cała wykazana wartość jest więc przelewem na konto.

Wynik oblicza się na członka gospodarstwa. W jego skład mogą wchodzić dzieci, osoby pracujące i niepracujące. Porównanie kwoty 3500 zł ze średnim wynagrodzeniem brutto odpowiadającym tylko zatrudnionym byłoby porównaniem różnych miar. Również gospodarstwo nie musi być małżeństwem: znaczenie ma wspólne mieszkanie i utrzymywanie się, a nie jedynie formalna relacja.

Badanie ma charakter reprezentacyjny. Gospodarstwa przekazują szczegółowe informacje o przychodach, rozchodach, spożyciu i warunkach życia. Wyniki są uogólniane zgodnie z metodologią GUS. Nie jest to zestawienie wszystkich rachunków bankowych w Polsce, a średnia nie wskazuje kwoty, poniżej i powyżej której znajduje się dokładnie połowa mieszkańców. Tę rolę pełniłaby mediana.

Wydatki też rosły, choć wolniej niż dochody

Przeciętne miesięczne wydatki na osobę osiągnęły 2015 zł. Wzrosły nominalnie o 7,3 proc., a realnie o 3,6 proc. Udział wydatków w dochodzie zmalał z 59,3 do 57,6 proc. Zmiana średniej wskazuje na większą różnicę między obiema kategoriami, ale nie oznacza, że każda rodzina mogła regularnie odłożyć identyczną część dochodu.

Nie należy także bez sprawdzenia szczegółowych definicji nazywać różnicy 1485 zł miesięczną kwotą gotówki na koncie każdego mieszkańca. Dochody i wydatki obejmują różne pieniężne oraz niepieniężne pozycje. Wynik zbiorczy może współistnieć z gospodarstwami, których bieżące potrzeby pochłaniają prawie wszystkie środki, i z rodzinami posiadającymi większą przestrzeń do oszczędzania.

Najwyższy przeciętny dochód na osobę, 4198 zł, wystąpił w gospodarstwach osób pracujących na własny rachunek poza rolnictwem. W tej grupie przeciętne wydatki wynosiły 2270 zł. Najniższy dochód miały gospodarstwa rencistów: 2541 zł. Najniższe wydatki odnotowano natomiast u rolników, 1359 zł. Są to odrębne grupy, a nie jeden wspólny ranking.

Żywność, mieszkanie i energia obciążają budżety nierówno

Żywność i napoje bezalkoholowe stanowiły 25,1 proc. przeciętnych wydatków, wobec 25,3 proc. wcześniej. W gospodarstwach pracujących na własny rachunek udział wynosił 21,8 proc., a u rolników 33 proc. Wyższy udział nie musi oznaczać wyższej kwoty zakupów. Zależy również od wysokości wszystkich pozostałych wydatków i sposobu pozyskiwania żywności.

Użytkowanie mieszkania lub domu oraz nośniki energii odpowiadały za 19,4 proc. wydatków, o 0,6 punktu procentowego więcej niż w 2024 roku. U rencistów udział sięgał 24,9 proc., a u rolników 16,6 proc. Zmiana opisuje cały rok i strukturę kosztów. Nie jest bezpośrednim pomiarem jednej taryfy energetycznej ani cen mieszkań kupowanych w 2026 roku.

U dwudziestu procent osób o najniższych dochodach żywność oraz utrzymanie mieszkania z energią stanowiły razem połowę wydatków. U dwudziestu procent o najwyższych dochodach było to 37,1 proc. Zamożniejsza grupa wydawała jednak na te potrzeby przeciętnie 1194 zł na osobę, 1,7 raza więcej niż najuboższa. Mniejszy udział może więc współistnieć z wyższą kwotą.

Miejsce zamieszkania i wielkość rodziny

W miastach mających co najmniej pół miliona mieszkańców przeciętny dochód na osobę przewyższał średnią krajową o 30,2 proc., a wydatki o 36,3 proc. Na wsi dochód był niższy o 10 proc., a wydatki o 16,6 proc. Różnice te nie pozwalają uznać, że przeniesienie się do dużego miasta automatycznie poprawi sytuację konkretnej rodziny o określony procent.

Małżeństwa bez dzieci na utrzymaniu miały przeciętny dochód na osobę o 33,8 proc. wyższy niż średnia. W małżeństwach z co najmniej trojgiem dzieci był on o 26,6 proc. niższy. Przeliczenie na osobę uwzględnia więcej członków rodziny, lecz nie opisuje wszystkich ich potrzeb ani nie dowodzi jednego powodu różnic między tymi grupami.

Własną sytuację jako dobrą lub raczej dobrą oceniało 59,2 proc. gospodarstw, wobec 57,7 proc. rok wcześniej. Odsetek ocen złych lub raczej złych wynosił 4,2 proc. To subiektywne deklaracje respondentów. Są ważnym uzupełnieniem kwot, ale nie zastępują obiektywnego pomiaru ubóstwa ani informacji o zadłużeniu każdego gospodarstwa.

Co wiemy o roku 2025, a czego nie o obecnym miesiącu?

Raport pokazuje zamknięty rok, a nie sytuację wszystkich rodzin w październiku 2026. Drugie zestawienie GUS korzysta z tego samego systemu statystyki publicznej, nie jest niezależnym pomiarem. Wnioski o poprawie przeciętnych warunków trzeba czytać razem z różnicami między grupami. Średnia pomaga opisać kierunek zmian, lecz nie usuwa problemu gospodarstw, dla których podstawowe wydatki nadal stanowią najważniejsze ograniczenie.

Źródło danych: GUS. Opracowanie własne na podstawie danych GUS.

Źródła

Stan wiedzy: 11 października 2026 r. Informacje sprawdzone przed zaplanowaniem publikacji.

Źródła obrazów

Sklep z warzywami i owocami Au panier garni w Saint-Étienne we Francji, fotografia z 2022 roku. Ilustracja wydatków na żywność, nie polskiego badania GUS. Autor: Touam (Hervé Agnoux). Strona pliku w Wikimedia Commons. Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe. Bez zmian redakcyjnych; pobrano miniaturę Commons. Techniczne rozmiary WordPressa objęte są wskazaną licencją obrazu.

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie będzie widoczny publicznie. Komentarze pojawiają się automatycznie i są sprawdzane przez filtr antyspamowy.