Polskie przepisy związane z DSA mają dwa odrębne etapy. Pierwsza ustawa wyznaczająca krajowe organy nadzoru została podpisana i ma wejść w życie 6 listopada 2026 roku. Druga, uchwalona przez Sejm 8 października, dotyczy między innymi nakazów uniemożliwienia dostępu do nielegalnych treści i kontroli sądowej. Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło ich zakres 12 października. Nie należy opisywać obu tekstów jako jednego aktu, który już działa w identycznym zakresie.

Unijne rozporządzenie i krajowe procedury

DSA, czyli Akt o usługach cyfrowych, określa unijne zasady dotyczące usług internetowych. Krajowe przepisy dostosowują instytucje i procedury do tego systemu. To różnica między wspólnymi obowiązkami wynikającymi z rozporządzenia a wskazaniem, który polski organ prowadzi określone czynności. Wiadomość o nowej ustawie nie oznacza, że całe DSA zaczyna istnieć dopiero od krajowego terminu.

API Sejmu rozróżnia projekty o numerach 2693 i 2694. Pierwszy z tych numerów odpowiada ustawie uchwalonej 8 października, drugi wcześniejszej regulacji uchwalonej 4 września i ogłoszonej pod pozycją 1296 Dziennika Ustaw z 2026 roku. Zachowanie numerów pomaga sprawdzić właściwy etap. Skrótowy tytuł obu projektów jest podobny, dlatego sam tytuł może prowadzić do pomylenia dokumentów.

Polski koordynator nie nadzoruje automatycznie całego internetu

UKE wyjaśnia, że zakres bezpośredniego nadzoru zależy przede wszystkim od głównego miejsca prowadzenia działalności dostawcy w Unii. Dostępność serwisu po polsku albo domena „.pl” nie przesądzają o właściwości polskiego regulatora. System dzieli kompetencje między organy państw członkowskich i Komisję Europejską. To ważne przy odczytywaniu zapowiedzi nowych uprawnień prezesa UKE.

Jednocześnie użytkownik znajdujący się w Polsce będzie mógł składać skargę do polskiego koordynatora także w sprawie usług podlegających bezpośrednio innemu państwu. UKE może ją ocenić i w stosownych przypadkach przekazać właściwemu organowi. Złożenie skargi i prowadzenie bezpośredniego nadzoru to różne czynności. Brak polskiej właściwości nad dostawcą nie oznacza automatycznie braku możliwości działania.

Szczególne zasady dotyczą bardzo dużych platform i wyszukiwarek wyznaczanych przez Komisję. UKE podkreśla, że Komisja ma wyłączne kompetencje w zakresie ich dodatkowych obowiązków systemowych. Status takiego serwisu nie usuwa jednak wszystkich uprawnień krajowych w pozostałym zakresie. Każdą sprawę należy więc odnieść do konkretnego obowiązku i właściwego organu.

Co przewiduje druga ustawa?

Ministerstwo opisuje krajową procedurę wydawania nakazów blokowania nielegalnych treści. Wymienia prezesa UKE, przewodniczącego KRRiT i sądy. Nakaz ma podlegać sądowej kontroli w przypadku sprzeciwu. Relacja przedstawia rozwiązania przyjęte przez Sejm. Nie jest potwierdzeniem, że procedura została już zastosowana wobec konkretnego użytkownika.

W opisanych przypadkach dotyczących propagowania ideologii totalitarnych, nawoływania do nienawiści oraz wskazanych przestępstw znieważenia nakaz ma zawsze wydawać sąd. To istotny element projektu: komunikat nie daje podstaw do stwierdzenia, że urzędnik może samodzielnie usuwać dowolną wypowiedź polityczną. Krytyka, kontrowersja i treść wypełniająca znamiona określonego przestępstwa nie są pojęciami zamiennymi.

Natychmiastowa wykonalność ma węższy zakres

Według resortu natychmiastowe wykonanie decyzji dotyczy wyłącznie wskazanych, szczególnie poważnych przestępstw przeciwko dzieciom. W innych opisanych sprawach należy zachować właściwą ścieżkę. Ogólna wypowiedź o szybkim reagowaniu nie oznacza jednego trybu dla każdego zgłoszenia i wszystkich rodzajów treści.

Ministerstwo wymienia także służby i organy uprawnione do występowania o blokowanie treści: prokuratorów, Policję, KAS i Straż Graniczną. Złożenie wniosku, wydanie nakazu i jego wykonanie to kolejne czynności. Nie powinno się łączyć ich w twierdzenie, że każde zgłoszenie instytucji automatycznie zamyka konto. Ocena konkretnej sprawy wymaga podstawy, właściwości i dokumentu decyzji.

Spór o usuniętą treść to jeszcze inna sytuacja

Resort wskazuje również ochronę osób, które nie zgadzają się z decyzją platformy o usunięciu materiału lub zablokowaniu konta. To inny problem niż wniosek organu o zablokowanie nielegalnej treści. Użytkownik może chcieć przywrócenia własnej publikacji, podczas gdy instytucja domaga się ograniczenia dostępu do innego materiału. Procedur tych nie należy sprowadzać do jednego potocznego określenia moderacji.

Przy ocenie decyzji warto odróżnić uzasadnienie platformy od nakazu państwowego. Ograniczenie treści może wynikać z regulaminu usługi lub z procedury prawnej, a oba dokumenty pełnią inne role. Samo zniknięcie wpisu nie dowodzi, kto nakazał jego usunięcie. Dostępny komunikat nie pozwala przypisać określonej decyzji regulatorowi bez sprawdzenia sprawy.

Granice informacji o wdrożeniu

Stan wiedzy na 13 października 2026 roku potwierdza dwa różne teksty i etap Sejmu. Termin 6 listopada odnosi się do pierwszej ustawy. Zanim druga procedura zostanie opisana jako obowiązująca, trzeba sprawdzić jej dalszy los i finalne ogłoszenie. W artykule zachowujemy zakres komunikatów i nie rozstrzygamy indywidualnego sporu o konto ani legalności określonej wypowiedzi.

Resort wymienia także rolę UOKiK w ochronie konsumentów oraz KRRiT w nadzorze nad platformami udostępniania wideo. Kompetencje trzeba więc przypisywać właściwej instytucji i kategorii sprawy.

Źródła

Stan wiedzy: 13 października 2026 roku. Daty wydarzeń i dokumentów wskazano w tekście. Fotografie archiwalne opisano w atrybucji.

Źródła obrazów

Wejście do sądu w kompleksie Gdański Business Center w Warszawie, zdjęcie z sierpnia 2025 roku.. Autor: Cybularny. Strona pliku w Wikimedia Commons. Licencja: Creative Commons Zero, Public Domain Dedication. Zmniejszono rozdzielczość; bez dodatkowego kadrowania i retuszu. Otwarta licencja materiału pozostaje wskazana w atrybucji.

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie będzie widoczny publicznie. Komentarze pojawiają się automatycznie i są sprawdzane przez filtr antyspamowy.