Główny Urząd Statystyczny ostrzegł przed fałszywymi e-mailami zapraszającymi do badania EU-SILC. W komunikacie z 30 września 2026 roku wyjaśnia, że zbieranie odpowiedzi zakończyło się 30 czerwca. Urząd zwraca też uwagę na błędne potwierdzanie adresu nadawcy przez narzędzia sztucznej inteligencji. Taka ocena nie stanowi dowodu autentyczności wiadomości. Ważniejsze są oficjalne zasady badania i kontakt uzyskany niezależnie od podejrzanego e-maila.

Trzy informacje, które można sprawdzić u źródła

Po pierwsze, GUS nie prowadzi obecnie opisanego w wiadomościach zbierania odpowiedzi do EU-SILC. Urząd podaje konkretną datę zakończenia tegorocznego etapu: 30 czerwca 2026 roku. Październikowe zaproszenie nie może być więc traktowane jako zwykła kontynuacja tego zbierania danych tylko dlatego, że używa poprawnej nazwy badania albo logotypu instytucji.

Po drugie, GUS nie zaprasza do EU-SILC drogą mailową. W okresie realizacji ankieterzy kontaktowali się z respondentami osobiście lub telefonicznie. Ta informacja dotyczy konkretnego badania, nie automatycznie wszystkich sposobów kontaktu administracji statystycznej. Nie należy przenosić jej bez sprawdzenia na dowolną inną wiadomość urzędową lub inny obowiązek sprawozdawczy.

Po trzecie, adres nadawcy wskazywany w zgłoszeniach nie jest i nie był wykorzystywany do realizacji tego badania. Urząd wyraźnie odcina się od opisanych e-maili. Nie podajemy tu samego adresu do kopiowania i wyszukiwania, ponieważ istotniejsza jest zasada weryfikacji. Inna pisownia adresu w kolejnej wiadomości nie zmieni oficjalnego sposobu prowadzenia EU-SILC.

Załącznik jest częścią ostrzeżenia

Fałszywe wiadomości zawierały zaproszenia i załączniki. GUS zaleca, aby na nie nie odpowiadać i nie otwierać dołączonych plików. Nie jest to wiadomość o nowej funkcji internetowej ankiety ani o obowiązku pobrania dokumentu w celu potwierdzenia danych. Odbiorca nie powinien wykonywać polecenia wyłącznie dlatego, że nadawca przedstawia się jako urząd.

Komunikat nie ujawnia analizy technicznej każdego załącznika. Nie nazywamy więc konkretnego programu szkodliwego, którego w źródle nie zidentyfikowano, ani nie opisujemy niepotwierdzonego skutku otwarcia każdego pliku. Ostrzeżenie dotyczy fałszywego pochodzenia wiadomości i wskazanego bezpiecznego sposobu postępowania. To wystarcza, aby nie traktować przesyłki jako autentycznego zaproszenia.

Nie ma również podstaw do twierdzenia, że wyciekła baza respondentów GUS. Fakt, że ktoś podszywa się pod instytucję, nie dowodzi włamania do jej systemów. Podobnie poprawna nazwa badania może pochodzić z publicznych informacji. W przywołanym materiale nie podano liczby poszkodowanych, wartości strat ani zasięgu całej kampanii, dlatego takich danych nie dopisujemy.

Dlaczego odpowiedź chatbota może wprowadzić w błąd?

GUS informuje, że w zgłoszonych przypadkach narzędzia AI błędnie uznawały adres nadawcy za autentyczny. To obserwacja urzędu dotycząca tych przypadków. Komunikat nie wymienia modeli ani liczby prób. Nie wynika z niego, że każdy system zawsze daje błędną odpowiedź. Wynika natomiast, że odpowiedź programu nie wystarczyła do potwierdzenia wiadomości w opisanej sytuacji.

Wygląd adresu i jego rzeczywiste wykorzystanie przez instytucję są różnymi rzeczami. Narzędzie może sformułować przekonujące wyjaśnienie na podstawie nazwy, nie mając potwierdzenia konkretnej przesyłki. Także wyszukanie podobnej domeny nie sprawdza samo podpisu ani okoliczności kontaktu. To redakcyjne wyjaśnienie granic takiej oceny, a nie pełny techniczny audyt narzędzi użytych przez odbiorców.

Praktyczna lekcja polega na sprawdzeniu informacji poza samą wiadomością. Urząd publikuje daty badania, sposób kontaktu i dane właściwych jednostek. Odpowiedź AI może pomóc znaleźć źródło, ale musi prowadzić do rzeczywistej informacji instytucji. Powtarzanie przez kolejne narzędzie tego samego niezweryfikowanego wniosku nie staje się drugim niezależnym potwierdzeniem.

Kontakt trzeba znaleźć osobno

GUS zaleca skontaktowanie się z właściwym urzędem statystycznym, korzystając z danych na oficjalnej stronie stat.gov.pl. Nie należy używać danych kontaktowych podanych w podejrzanym e-mailu. Ma to konkretne znaczenie: rozmowa z numerem wpisanym przez autora fałszywej wiadomości mogłaby jedynie powtórzyć jego własne zapewnienie o autentyczności.

Jeżeli odbiorca chce zgłosić podejrzany incydent komputerowy, oficjalny formularz CERT Polska znajduje się pod wskazanym w źródłach adresem. Podajemy go jako kanał zgłoszenia, a nie potwierdzenie, że CERT opublikował osobny raport o tej samej kampanii. Nie korzystamy z linku dopisanego do fałszywej wiadomości jako drogi do zgłoszenia.

Do potwierdzenia samego zaproszenia nie jest potrzebne przesyłanie przypadkowemu rozmówcy danych badania, numerów dokumentów albo odpowiedzi o sytuacji gospodarstwa. GUS wskazuje kontakt z urzędem, a nie publikowanie informacji respondenta w internecie. Artykuł nie zbiera takich danych i nie otwiera zastępczej rejestracji do EU-SILC. Opisany etap badania już zakończono.

Ostrzeżenie aktualne, skala nieznana

Na 11 października 2026 roku potwierdzona jest treść ostrzeżenia z 30 września. Nie przedstawiamy jej jako dowodu nowej, osobnej fali ataków wykrytej właśnie 11 października. Wiadomość ma nadal praktyczne znaczenie dla weryfikacji opisanych zaproszeń. GUS jest źródłem pierwotnym o własnym badaniu, a formularz CERT wskazuje dodatkową drogę zgłoszenia. Brak danych o skali nie usprawiedliwia dopisywania liczby ofiar lub rozmiaru strat.

Weryfikacja powinna dotyczyć konkretnego badania i konkretnego terminu. Poprawna nazwa urzędu nie potwierdza nadawcy ani bezpieczeństwa załącznika.

Źródła

Stan wiedzy: 11 października 2026 roku. Dane statystyczne i zdjęcia odnoszą się do dat wskazanych w tekście.

Źródła obrazów

Laptop, fotografia ilustracyjna odbierania wiadomości e-mail; nie sprzęt użyty w opisanych zgłoszeniach oszustwa. Autor: Raimond Spekking. Strona materiału źródłowego. Licencja: Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0. Zmniejszono rozdzielczość; bez dodatkowego kadrowania i retuszu. Otwarta licencja materiału pozostaje wskazana w atrybucji.

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie będzie widoczny publicznie. Komentarze pojawiają się automatycznie i są sprawdzane przez filtr antyspamowy.