Kina stałe w Polsce odnotowały w 2025 roku 49,7 mln widzów, o 0,3 procent więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie liczba seansów zmalała o 1,7 procent i wyniosła około 2,2 mln. Dane znalazły się w publikacji GUS „Kultura i dziedzictwo narodowe w 2025 r.”, udostępnionej 30 września 2026 roku. Pokazują niewielką zmianę frekwencji i różnice między typami placówek. Nie oznaczają, że niemal 50 mln różnych osób poszło do kina.
Roczna frekwencja sumuje uczestnictwo w seansach. Osoba odwiedzająca kino kilka razy zostawia w tym zestawieniu kilka wizyt. Dlatego liczba 49,7 mln nie jest liczbą unikalnych mieszkańców ani odsetkiem społeczeństwa. Do oceny, jaka część Polaków choć raz była w kinie, potrzebne byłoby badanie ludzi i ich uczestnictwa, a nie tylko sprawozdanie z działalności placówek.
Związek między seansami a widownią też wymaga ostrożności. Mniej projekcji przy nieznacznie większej frekwencji wskazuje na zmianę relacji dwóch zagregowanych wartości. Nie dowodzi jednak, że każdy seans miał wyższą frekwencję. Mogła się zmienić struktura kin, repertuar i pory projekcji. Raport nie daje podstaw do przypisania całego ruchu jednej premierze, konkretnej firmie lub zmianie ceny biletów.
Można policzyć prosty iloraz widzów i seansów, ale byłaby to średnia krajowa oparta na zaokrąglonych liczbach. Nie opisywałaby typowej widowni w konkretnym mieście ani stopnia zapełnienia sali. Duże i małe sale mają odmienne pojemności. Bez dopasowania każdego seansu do liczby dostępnych miejsc taki wynik nie byłby poprawnym wskaźnikiem wykorzystania całej infrastruktury.
Na koniec 2025 roku działało 538 kin: 534 stałe i cztery ruchome. Statystyka seansów oraz widzów przywołana w leadzie dotyczy kin stałych. Nie przenosimy jej automatycznie na każdą formę projekcji. Rozdzielenie zakresu jest istotne również przy porównywaniu z lokalnymi wydarzeniami plenerowymi, które mogą być organizowane poza regularną działalnością określonej placówki.
Kina stałe dysponowały około 1,5 tys. sal projekcyjnych i 285,4 tys. miejsc na widowni. Jedno kino może więc oznaczać wiele sal, a liczba placówek nie mówi sama w sobie o skali oferty. Miejsca opisują pojemność w określonym momencie. Roczna frekwencja jest natomiast przepływem: to samo miejsce może być używane podczas wielu kolejnych seansów.
Nie należy zatem zestawiać rocznej liczby widzów z miejscami tak, jakby każdy fotel był dostępny tylko raz. Do oceny oferty potrzebne są także godziny i częstotliwość projekcji. Sam zasób sal nie pokazuje pełnego repertuaru ani dostępności określonego filmu. Statystyka GUS pozwala zobaczyć rozmiar infrastruktury, ale nie zastępuje aktualnego programu każdego kina.
Największą grupą placówek stałych były kina jednosalowe: 314, czyli 58,8 procent. Kino z jedną salą jest jednak liczone w tej grupie tak samo jako jedna placówka, jak większy obiekt w swojej kategorii. Dlatego większość w liczbie kin nie musi oznaczać większości wszystkich miejsc, seansów i widzów. Te podziały trzeba sprawdzać osobno.
Minipleksy, posiadające od trzech do siedmiu sal, stanowiły 20,4 procent kin stałych. Multipleksy z przynajmniej ośmioma salami miały udział 11 procent. Obiekty dwusalowe odpowiadały za 9,7 procent. Są to kategorie według liczby sal, nie formy własności ani oceny jakości programu. Kino jednosalowe nie musi być publiczne, a większy obiekt nie jest automatycznie jedynym typem placówki komercyjnej.
W multipleksach wyświetlono 48,4 procent seansów i odnotowano 48,2 procent widzów kin stałych. Minipleksy odpowiadały odpowiednio za 37,8 i 36,1 procent. Pokazuje to koncentrację działalności w obiektach o większej liczbie sal. Nie jest jednak dowodem, że pozostałe placówki są zbędne. Ich znaczenie lokalne może zależeć od odległości, repertuaru i dostępności dla mieszkańców.
Frekwencja nie jest przychodem ze sprzedaży biletów. Na wynik finansowy wpływają ceny, zniżki, koszty i inne elementy działalności, których te liczby nie rozliczają. Wzrost o 0,3 procent nie wystarcza więc do stwierdzenia, że wszystkie kina poprawiły rentowność. Nie pozwala też ocenić udziału konkretnych polskich filmów bez danych o repertuarze i sprzedaży poszczególnych tytułów.
Warto również zachować różnicę między miejscem kina a miejscem zamieszkania widza. Placówka może obsługiwać osoby dojeżdżające z innych miejscowości. Krajowa liczba wizyt nie jest mapą udziału mieszkańców każdej gminy w kulturze. Przy ocenie dostępu potrzebna byłaby analiza lokalnej sieci, transportu i oferty, a nie tylko porównanie liczby biletów z populacją regionu.
Stan wiedzy na 12 października 2026 roku obejmuje raport GUS o zakończonym 2025 roku. To nowe udostępnienie danych rocznych, nie bilans bieżącego sezonu 2026. Strona publikacji i plik PDF pochodzą od tej samej instytucji. Nie przedstawiamy ich jako dwóch niezależnych badań. Najpewniejszy wniosek dotyczy niewielkiego wzrostu odnotowanej frekwencji, mniejszej liczby seansów i zróżnicowania skali poszczególnych typów kin.
Źródła
Stan wiedzy: 12 października 2026 roku. Dane statystyczne i zdjęcia odnoszą się do dat wskazanych w tekście.
- GUS: publikacja Kultura i dziedzictwo narodowe w2025r.
- GUS: pełny raport, synteza i rozdziały tematyczne
Źródła obrazów
Widownia kina Kijów w Krakowie na zdjęciu z 2018 roku, fotografia ilustracyjna infrastruktury kin; nie pomiar frekwencji w 2025 roku. Autor: Zygmunt Put. Strona materiału źródłowego. Licencja: Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0. Zmniejszono rozdzielczość; bez dodatkowego kadrowania i retuszu. Otwarta licencja materiału pozostaje wskazana w atrybucji.




Dołącz do dyskusji