W 2025 roku działało w Polsce 7438 bibliotek publicznych, łącznie z filiami, a aktywnie wypożyczających zarejestrowanych użytkowników było 5,4 mln. To dane z raportu GUS udostępnionego 30 września 2026. Pokazują zasięg instytucjonalnej sieci, lecz nie są badaniem wszystkich osób czytających książki. Biblioteka prowadzi również działalność poza wypożyczaniem. Dlatego liczbę zapisanych czytelników, odwiedzin, wydarzeń oraz placówek trzeba analizować oddzielnie, bez tworzenia jednej sumy rzekomych odbiorców.
Spośród 7438 bibliotek publicznych 4825 stanowiły filie. Nie należy dodawać tych wartości i ogłaszać, że sieć liczy ponad 12 tys. placówek. Filia jest częścią podanej całości. Biblioteki publiczne prowadziły też 849 oddziałów dla dzieci i młodzieży oraz 675 punktów bibliotecznych. Są to dodatkowe informacje o organizacji działalności, a nie trzy kolejne zbiory identycznych, niezależnych bibliotek do prostego zsumowania.
Wszystkich placówek bibliotecznych różnego rodzaju było 8680, wobec 8822 rok wcześniej. Spadek wyniósł 142. Ten szerszy zbiór obejmuje nie tylko biblioteki publiczne. Bez rozróżnienia zakresów można błędnie przypisać całą różnicę jednemu rodzajowi instytucji. Przy ocenie zmian sieci trzeba najpierw sprawdzić, czy porównuje się publiczne biblioteki z filiami, czy ogół placówek opisanych w publikacji.
Liczba obiektów nie jest również liczbą odrębnych organizatorów ani pracowników. Jedna instytucja może prowadzić wiele punktów dostępu do zbiorów. Ich rozproszenie ma znaczenie dla mieszkańców, ale nie pozwala od razu obliczyć kosztu prowadzenia sieci. Do oceny finansowej potrzebne są budżety, zakres usług i sposób organizacji poszczególnych jednostek, których sam stan placówek nie streszcza.
Na wsi działało 63,3 procent bibliotek publicznych i ich filii. Największy udział w krajowej sieci miało województwo mazowieckie, z 12,6 procent placówek. Są to udziały w liczbie instytucji. Nie oznaczają, że taki sam procent czytelników mieszkał na wsi lub w danym województwie. Rozmieszczenie obiektów i rozmieszczenie osób korzystających z usług mogą wyglądać inaczej.
Na bibliotekę publiczną lub filię przypadało przeciętnie 5019 mieszkańców, wobec 4971 rok wcześniej. W miastach wartość wynosiła 8199, na wsi 3205. To relacja ludności do liczby placówek, a nie średnia liczba osób odwiedzających każdą bibliotekę. Mniejszy wskaźnik może wskazywać na gęstsze rozmieszczenie sieci względem populacji, ale nie mierzy czasu dojazdu ani długości godzin otwarcia.
W województwie pomorskim na placówkę przypadało 7583 mieszkańców, a w opolskim 3152. Takie porównanie warto traktować jako sygnał do dalszej analizy. Nie dowodzi samo w sobie, że biblioteka w jednym regionie oferuje lepszą obsługę. Znaczenie mogą mieć wielkość zbiorów, kadra, transport lokalny i rozkład osadnictwa. Raport nie sprowadza wszystkich tych warunków do jednego wskaźnika liczby placówek.
GUS odnotował 5,4 mln zarejestrowanych użytkowników aktywnie wypożyczających w bibliotekach publicznych i filiach. Nie są to wszystkie osoby mające kartę, wszystkie osoby czytające ani cała publiczność spotkań autorskich. Zapis i aktywność mają określony zakres sprawozdawczy. Nie należy na tej podstawie obliczać prostego odsetka Polaków, którzy przeczytali dowolną książkę w ciągu roku.
Najwięcej czytelników wykazały biblioteki z mazowieckiego:933,2 tys. Następne były małopolskie z 661,5 tys. i śląskie z 645,5 tys. Wielkość populacji regionu ma znaczenie dla liczby bezwzględnej. Sama przewaga w sumie nie jest więc dowodem najwyższej intensywności korzystania przez mieszkańców. Do takiego porównania trzeba zastosować odpowiedni wskaźnik i zachować identyczną definicję czytelnika dla wszystkich regionów.
Biblioteki publiczne odnotowały 99,5 mln wypożyczonych woluminów księgozbioru i 2,6 mln materiałów z innych zbiorów. Wolumin to jednostka zbioru, nie kolejny czytelnik. Wiele wypożyczeń może dotyczyć jednej osoby. Zestawienie pokazuje obieg zasobu, a nie liczbę różnych dzieł przeczytanych do końca. Nie mówi także, jaką część książek kupowanych prywatnie przeczytano poza bibliotekami.
Wszystkie objęte zestawieniem biblioteki zorganizowały 177,8 tys. przedsięwzięć, w których uczestniczyło 6,6 mln osób w ujęciu frekwencji. Biblioteki publiczne odpowiadały za 95,6 procent takich wydarzeń. Liczby uczestnictw nie należy dodawać do aktywnie wypożyczających, aby uzyskać liczbę unikalnych użytkowników. Te same osoby mogą korzystać z różnych form działalności, a zestawienia nie tworzą wspólnego rejestru ich wszystkich.
Wśród bibliotek publicznych i placówek biblioteczno-informacyjnych 54 procent miało wejście dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami ruchowymi. To informacja o wejściu, nie gwarancja pełnej dostępności każdego pomieszczenia oraz każdej usługi. Stan wiedzy na 12 października 2026 obejmuje raport roczny. Potwierdza on strukturę sieci i wykorzystanie zasobów, lecz nie rozstrzyga jakości każdej placówki ani stanu dzisiejszego. Ocena lokalnej dostępności wymaga sprawdzenia rzeczywistych warunków konkretnej biblioteki.
Osoba korzystająca z kilku bibliotek może pojawić się w ich sprawozdaniach. Publikacja nie jest imiennym, krajowym rejestrem wszystkich czytających mieszkańców.
Źródła
Stan wiedzy: 12 października 2026 roku. Dane statystyczne i zdjęcia odnoszą się do dat wskazanych w tekście.
Źródła obrazów
Wnętrze biblioteki publicznej w Nowej Hucie w Krakowie na zdjęciu z 2011 roku, ilustracja infrastruktury bibliotecznej; nie badanie indywidualnych czytelników. Autor: Zygmunt Put Zetpe0202. Strona materiału źródłowego. Licencja: Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0. Zmniejszono rozdzielczość; bez dodatkowego kadrowania i retuszu. Otwarta licencja materiału pozostaje wskazana w atrybucji.




Dołącz do dyskusji