Sławomir Mentzen w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim stwierdził, że utrzymanie ukraińskich nieletnich w poprawczakach kosztuje Polskę 1,2 mld zł rocznie. Kwota była bardzo konkretna i przedstawiona jako przykład wydatku, który państwo powinno ograniczyć. Ministerstwo Sprawiedliwości podało jednak liczby znacznie niższe: w zakładach poprawczych przebywało troje obywateli Ukrainy, a roczny koszt ich utrzymania wynosił około 1,3 mln zł. Nawet gdy doliczyć wszystkie placówki dla nieletnich, mowa o około 12 mln zł rocznie, nie 1,2 mld zł.

To różnica dwóch rzędów wielkości. Nie jest to spór o ocenę polityki migracyjnej ani o to, jak powinien działać system resocjalizacji. Najpierw trzeba ustalić liczbę osób, rodzaj placówek i jednostkę czasu. Wypowiedź Mentzena pomieszała te elementy tak mocno, że stworzyła obraz wydatku bliskiego całemu budżetowi znacznie większemu niż koszt faktycznie podany przez resort.

Co powiedział Mentzen?

12 kwietnia 2026 roku w programie „Rymanowski Live” Mentzen przekonywał, że Polska wydaje ogromne pieniądze na utrzymanie Ukraińców w poprawczakach i podał kwotę 1,2 mld zł rocznie. W odpowiedzi na wątpliwość prowadzącego powiedział, że liczba pochodzi z dokumentów. Zaproponował również deportowanie do Ukrainy osób z ukraińskim obywatelstwem przebywających w polskich placówkach.

Weryfikacja dotyczy tu konkretnej liczby, nie postulatu o deportacji ani szerszej opinii o polityce wobec cudzoziemców. Wysokość publicznych wydatków można sprawdzić w danych Ministerstwa Sprawiedliwości. Pytanie o to, jakie konsekwencje prawne powinny dotyczyć konkretnego nieletniego, wymaga już osobnej analizy prawa i indywidualnej sytuacji, a nie samej statystyki kosztów.

Ile osób przebywało w placówkach?

Według informacji Ministerstwa Sprawiedliwości przekazanej Demagogowi w 29 placówkach dla nieletnich przebywało 28 obywateli Ukrainy. W tej liczbie było 20 osób w okręgowych ośrodkach wychowawczych, 3 w zakładach poprawczych i 5 w schroniskach dla nieletnich. Łącznie stanowili nieco ponad 3 proc. z 865 osób przebywających w tych placówkach.

Mentzen mówił o samych poprawczakach, ale łączył to z kwotą 1,2 mld zł. W samych zakładach poprawczych były trzy osoby z ukraińskim obywatelstwem. Roczny łączny koszt ich utrzymania wynosił około 1,3 mln zł, czyli przeciętnie około 108 tys. zł miesięcznie. Gdy uwzględnić wszystkie trzy rodzaje placówek, roczny koszt 28 osób wynosił 12,05 mln zł.

Skąd bierze się koszt pobytu?

Koszt utrzymania w placówce nie oznacza wyłącznie wydatków bezpośrednio przypisanych jednej osobie. Obejmuje m.in. wyżywienie, kieszonkowe, utrzymanie budynków oraz wynagrodzenia pracowników. W 2025 roku miesięczny koszt utrzymania jednej osoby wynosił 35,9 tys. zł. Około 80 proc. wydatków stanowiła obsługa placówek i zatrudnienie personelu.

To ważny kontekst dla dyskusji o kosztach. Jeżeli placówka ma określoną liczbę miejsc i stałą obsadę, koszt na osobę zawiera część wydatków stałych. Nie można więc bez dodatkowych danych uznać, że usunięcie jednej osoby natychmiast zmniejszyłoby budżet o pełną średnią kwotę utrzymania. Z drugiej strony państwo rzeczywiście ponosi koszty pobytu i ich wysokość powinna być jawna. Precyzja liczb pomaga prowadzić ten spór na właściwym poziomie.

Poprawczak, ośrodek wychowawczy i schronisko to różne placówki

W potocznym języku wszystkie te miejsca bywają nazywane poprawczakami. Prawnie i organizacyjnie są jednak różne. Zakład poprawczy jest środkiem stosowanym przez sąd wobec nieletniej osoby uznanej za wysoce zdemoralizowaną, zwłaszcza gdy wcześniejsze środki wychowawcze nie przyniosły efektu. Okręgowy ośrodek wychowawczy jest innym środkiem wychowawczym, a schronisko dla nieletnich pełni funkcję zbliżoną do aresztu na czas postępowania w określonych sytuacjach.

Zatarcie tych różnic utrudnia sprawdzenie liczby osób i budżetów. Jeżeli ktoś podaje koszt „poprawczaków”, trzeba wiedzieć, czy mówi wyłącznie o zakładach poprawczych, czy o całym systemie placówek dla nieletnich. W danych ministerstwa odpowiedź jest rozbita na poszczególne typy miejsc, więc nie ma powodu, by łączyć je w jedną nieopisaną kategorię.

Jak ocenić kwotę 1,2 mld zł?

Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało dane, które są niezgodne z twierdzeniem, że same zakłady poprawcze kosztują 1,2 mld zł rocznie z powodu przebywających tam Ukraińców. Dla trzech obywateli Ukrainy w zakładach poprawczych resort wskazał około 1,3 mln zł rocznie. Dla 28 osób we wszystkich porównywanych placówkach łączna kwota wynosiła 12,05 mln zł. Wypowiedź Mentzena jest zatem fałszywa w zakresie przytoczonej kwoty, co wskazał również Demagog.

Ten wniosek nie oznacza, że wydatki publiczne nie powinny być kontrolowane ani że każda decyzja o umieszczeniu nieletniego w placówce jest prawidłowa. Oznacza, że argument za zmianą polityki nie może opierać się na liczbie wielokrotnie wyższej niż ta wynikająca z danych. Kiedy kwota jest podana jako fakt, odbiorca ma prawo oczekiwać dokumentu, który ją potwierdza.

Granice dostępnych informacji

Stan wiedzy: 11 października 2026 roku. Dane o liczbie osób i kosztach dotyczą stanu przekazanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości w maju 2026 roku. Są przydatne do sprawdzenia wypowiedzi z 11 maja, ale nie opisują automatycznie każdej późniejszej zmiany liczby wychowanków. Nie ustalają także indywidualnych okoliczności spraw osób umieszczonych w placówkach.

Najważniejsze ustalenie pozostaje jednak jasne: różnica między 1,2 mld zł a 1,3 mln zł dla samych zakładów poprawczych jest tak duża, że nie da się jej wyjaśnić zwykłym zaokrągleniem lub zmianą stanu w ciągu kilku dni. W tej wypowiedzi polityk przedstawił kwotę, której nie potwierdzają dostępne dane urzędowe.

Źródła

Stan wiedzy: 11 października 2026 r. Cytat pochodzi z pełnej rozmowy wideo, a liczby porównano z odpowiedzią Ministerstwa Sprawiedliwości i analizą fact-checkingową.

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie będzie widoczny publicznie. Komentarze pojawiają się automatycznie i są sprawdzane przez filtr antyspamowy.